Poranek przed wyjściem do przedszkola, a Ty znów zastanawiasz się, jak ubrać dziecko do przedszkola? Chcesz, żeby wyglądało ładnie, ale jeszcze ważniejsza jest wygoda i bezpieczeństwo. Z tego poradnika dowiesz się, jak sprytnie skompletować szafę przedszkolaka, żeby codzienne ubieranie było prostsze.
Jak zaplanować garderobę przedszkolaka?
Najpierw zajrzyj do szafy dziecka i zrób mały przegląd. Ubrania z dziurami, mocno sprane czy bardzo zmechacone odłóż na stos do malowania farbami, zabaw w piasku i innych „brudnych” aktywności. Rzeczy w dobrym stanie, ale za małe, możesz sprzedać albo przekazać dalej, żeby nie zajmowały miejsca. To, co zostanie, podziel na lekkie ubrania letnie oraz cieplejsze elementy jesienno‑zimowe.
Przydatne jest też rozdzielenie garderoby na „góry” i „doły” – koszulki, bluzy, swetry na jedną stronę, a spodnie, legginsy, spódniczki na drugą. Od razu zobaczysz, czy brakuje prostych koszulek, czy może wygodnych spodni z gumką. Warto zrobić zdjęcia kilku pojedynczym rzeczom, do których musisz dobrać resztę zestawu (na telefonie zawsze masz je pod ręką w sklepie). Dzięki temu łatwiej kupisz ubrania, które naprawdę do siebie pasują, zamiast kolejnego przypadkowego T‑shirtu.
Jakie materiały i kroje sprawdzają się w przedszkolu?
W codziennej zabawie liczy się głównie komfort. Najlepiej sprawdzają się naturalne materiały z niewielką domieszką elastanu, które pozwalają skórze oddychać i jednocześnie się lekko rozciągają. Bawełna dobrej jakości będzie przyjemna w dotyku i nie podrażni delikatnej skóry, ale materiał nie może być zbyt sztywny. Krótkie testowe rozciągnięcie dzianiny w dłoni sporo mówi – jeśli szybko wraca do pierwotnego kształtu, ubranie ma szansę długo zachować formę.
Krój jest tak samo ważny jak skład tkaniny. Wygodne są spodnie z gumką w pasie, legginsy, proste dresy i sukienki z elastycznym dekoltem. Zbyt obcisłe rurki, sztywne koszule czy spódniczki z grubą warstwą tiulu mogą utrudniać siadanie na dywanie, bieganie czy wspinanie się na zjeżdżalnię. Ubranie powinno „pracować” razem z ciałem dziecka – dobrze skonstruowany rękaw nie podciąga całej bluzki przy każdym uniesieniu rąk, a pas spodni nie zsuwa się przy kucaniu.
Przy wyborze kroju szczególnie zwróć uwagę na bezpieczeństwo, bo nadmiar ozdób potrafi przeszkadzać. W codziennej garderobie lepiej ograniczyć cekiny, duże aplikacje i długie troczki, które mogą zahaczać o sprzęty. W wielu sytuacjach dużo lepiej działa prostota: gładka bluza, miękkie spodnie, elastyczne ściągacze i łagodne szwy, które nie drapią skóry.
W co ubrać dziecko na co dzień?
Codzienny strój przedszkolaka powinien nadążać za jego aktywnością. Dzieci siedzą na dywanie, biegają, leżą na podłodze, jedzą i korzystają z toalety – wszystko w jednym ubraniu. Dlatego świetnie sprawdza się ubiór warstwowy, który pozwala szybko zdjąć lub założyć kolejną warstwę. Zestaw typu T‑shirt plus bluza lub cienki sweterek jest zwykle praktyczniejszy niż jedna bardzo gruba góra, którą trudno zdjąć samodzielnie.
Dla wielu maluchów wygodną bazą są legginsy albo miękkie dresy zamiast rajstop pod spódniczką. W chłodniejsze dni można połączyć sukienkę z legginsami i skarpetkami, bo gdy skarpetki przemokną, wystarczy wymienić tylko je. Ciekawym pytaniem jest, czy w przedszkolu lepsze są spodnie, czy sukienki. Odpowiedź zależy od dziecka: jeśli córka uwielbia spódniczki, wybierz modele o długości mniej więcej do kolan, niezbyt obszerne, na miękkim pasie. Jeśli woli spodnie, nie zmuszaj jej do noszenia kilku warstw, w których źle się czuje.
Przy planowaniu szafy warto trzymać się ograniczonej palety barw, wtedy łatwiej łączysz góry z dołami. Sprawdza się na przykład kilka bazowych kolorów (szarości, granaty, ciemne zielenie) i do tego żywsze akcenty w nadrukach lub na bluzkach. Pomaga też rezygnacja z bardzo jasnych spodni do przedszkola, które po jednym obiedzie i zabawie w piasku wyglądają na mocno zmęczone:
- ciemniejsze legginsy zamiast białych czy pastelowych,
- spodnie z nieco „technicznym” wykończeniem, które lepiej znoszą zabrudzenia,
- kilka prostych koszulek, które bez żalu wylądują w praniu nawet codziennie.
Jak dobrać buty i akcesoria?
Buty w przedszkolu często decydują o tym, czy dziecko będzie chętnie brało udział w zajęciach ruchowych. Najwygodniejsze są lekkie buty sportowe z antypoślizgową podeszwą i prostym zapięciem na rzepy lub elastyczną gumkę. Dziecko jest wtedy w stanie samo je założyć i zdjąć, a stopa pozostaje stabilna. W szatni warto zostawić też kalosze albo cieplejsze obuwie na wyjścia w chłodniejsze dni, dobrane do pory roku i warunków na placu zabaw.
Akcesoria pełnią większą rolę, niż może się wydawać. Cienka czapka na wiosnę, letnia z daszkiem czy ciepła zimowa – każda z nich powinna być łatwa do samodzielnego założenia i nie może uciskać głowy. Rękawiczki lepiej wybrać w wersji z jednym palcem, bo klasyczne pięciopalczaste bywają wyzwaniem nawet dla starszaków. Ważny jest też dobrze dobrany plecak: lekki, z szerokimi szelkami i wielkością dopasowaną do sylwetki dziecka:
- mieści bidon, ubranie na zmianę i ulubioną maskotkę,
- nie odstaje za bardzo na boki,
- po założeniu nie „spada” z ramion przy każdym ruchu.
Jak wspierać samodzielne ubieranie?
Samodzielne ubieranie to dla dziecka ogromny krok. Każde podciągnięte spodnie czy zapięty zamek wzmacniają poczucie „potrafię”. Żeby to ułatwić, warto wybierać ubrania bez skomplikowanych zapięć, z czytelnymi przodami i tyłami oraz elastycznymi dekoltami. Drobne ułatwienia działają świetnie – naszywka zawsze z przodu, mała kropka od wewnętrznej strony tyłu, różne kolory wkładek w butach (lewa i prawa stopa).
Dobrą strategią jest ćwiczenie w spokojnych momentach w domu, kiedy nigdzie się nie spieszycie. Ty możesz przygotować spodnie w prawidłowej pozycji, a zadaniem dziecka będzie ich samodzielne wciągnięcie. Przy bluzie pokaż tylko, gdzie jest przód, ale pozwól maluchowi samemu szukać rękawów. W takiej atmosferze łatwiej też rozmawiać o tym, jak ubrać dziecko do przedszkola, żeby mogło jak najwięcej zrobić bez pomocy dorosłych. W szafce w placówce dobrze jest mieć prosty zapasowy zestaw na wypadek zalania wodą, zabrudzenia jedzeniem czy zabaw w błocie – ubranie na zmianę ma przede wszystkim pomagać, a nie wyglądać „odświętnie”. Artykuł powstał przy współpracy z polskago.pl.
Artykuł sponsorowany